Czy warto odwołać się od wyniku matury z historii?

Statystycznie rzecz biorąc …

Zanim złożymy odwołanie od wyniku matury, najpierw należy złożyć wniosek o wgląd do pracy. Myśl o zrobieniu tego kroku powstaje najczęściej w sytuacji, kiedy wynik maturalny odbiega od tego, czego oczekiwał zdający. Okazuje się jednak, że myśl ta przychodzi do głowy coraz większej liczbie zdających. Z raportu NIK wynika, że liczba wniosków o wgląd do pracy wzrosła w latach 2021–2024 z ok. 32 tys. do 53 tys., mimo że liczba maturzystów w tym czasie spadła z ok. 360 tys. do 308 tys. A jaka była efektywność wniosków o odwołanie od wyniku? W skali kraju około 25% wniosków o weryfikację wyniku kończyło się jego podwyższeniem i wymianą świadectwa. W skontrolowanym przez NIK OKE Poznań było to aż około 40%, a w 2023 r. — 45%.

Dlaczego system sprawdzania jest dziurawy?

W kontrolowanym przez NIK okresie ponownemu sprawdzeniu przez egzaminatora-weryfikatora poddawano nie więcej niż 10% wszystkich ocenionych prac. Jak to wygląda w praktyce? W komisji pracują specjalni egzaminatorzy – weryfikatorzy i dokonują oni ponownej oceny wspomnianych już 10% prac. W przypadku stwierdzenia błędu zmieniano wynik egzaminu. W OKE w Poznaniu w wyniku weryfikacji co dziesiątej pracy ocenionej przez egzaminatora stwierdzono błędy w ocenie skutkujące koniecznością korekty wyniku egzaminu z biologii nawet w 54% sprawdzanych ponownie prac – z geografii w 27% a z chemii w 26%. Jaki procent błędów znaleziono w ponownie weryfikowanych pracach z historii? Tego z raportu NIK się nie dowiemy. A ponieważ przytłaczająca większość pytań w arkuszu maturalnym z historii to zadania, które opierają się na interpretacji źródeł i argumentacji, to przy punktowaniu wielu z nich pozostaje pewien zakres interpretacji po stronie egzaminatora. Jeszcze bardziej subiektywna jest ocena rozprawki/wypracowania z zadania 26. To egzaminator ocenia, czy dany aspekt został rozwinięty przez ucznia w sposób „powierzchowny”, „zadowalający”, czy „bogaty”. Konia z rzędem temu, kto potrafi określić precyzyjną granicę pomiędzy argumentacją „zadowalającą”, a „bogatą”. Mamy więc trzy argumenty, które skłaniają, by dokonać wglądu do własnej pracy: egzaminator się myli, ma ogromną swobodę w interpretacji odpowiedzi, a tylko 10% prac jest weryfikowanych .

Wierzchołek góry … błędowej

Błędy w sprawdzonych pracach wychwytują nie tylko weryfikatorzy, ale również sami zdający, którzy złożyli wniosek o wgląd do arkusza. W wyniku weryfikacji na wniosek zdających stwierdzono, że co czwarta praca w skali kraju została nieprawidłowo oceniona i konieczna była wymiana świadectwa dojrzałości. W latach 2021 – 2024 liczba takich poprawionych prac systematycznie rosła: 2 309 (2021), 2 637 (2022), 3 878 (2023) i 3 457 (2024). Dane te dotyczą tylko ok. 1% wszystkich prac z różnych przedmiotów i jak zaznacza Najwyższa Izba Kontroli faktyczna skala nieujawnionych błędów jest z pewnością o wiele większa. Raport NIK i krytyczne opinie wielu nauczycieli zaniepokoiły również Rzecznika Praw Obywatelskich, który w swoim stanowisku wskazał konkretne źródła błędów:

  • niejasne wymagania egzaminacyjne.
  • niewłaściwe przeszkolenie egzaminatorów,
  • ich indywidualna surowość,
  • brak uważności,
  • zmęczenie,
  • pomijanie informacji o specyficznych trudnościach ucznia,

Ponieważ pracowałem swego czasu jako weryfikator w komisji egzaminacyjnej, to matką wszystkich problemów nazwałbym zmęczenie egzaminatorów. W moim odczuciu praca egzaminatorów to był istny kierat: hurtowe ilości sprawdzanych prac, pośpiech, weekendowa praca, zmęczenie równoległą pracą w szkole i – co potwierdzi każdy pracujący w szkole nauczyciel – ogólne zmęczenie pojawiające się przy końcówce roku szkolnego. Pisałem już, że bizantyjska w swym charakterze matura, to bzdura. Zbiurokratyzowana, kosztochłonna i … krzywdząca wielu zdających. Z poczuciem krzywdy może iść w parze bardzo konkretna konsekwencja: 1-2 punktów procentowych różnicy w wyniku egzaminu to często „być albo nie być” w rekrutacji na studia. Dotyczy to szczególnie kierunków tak obleganych jak prawo, czy psychologia.

Wgląd nie boli

I tu przejdźmy do podsumowania. Procedura odwołania zaczyna się od możliwości dokonania wglądu do pracy. Instrukcję, jak to zrobić, podaję „krok po kroku” w mojej publikacji „Czarna Księga Maturzysty”. Osobiście dokonałbym takiego wglądu bez względu na wynik, jaki uzyskałbym na maturze. Cóż, lepsze jest wrogiem dobrego … Dane statystyczne są natomiast tak porażające, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że praca nie była podwójnie weryfikowana, pojawiły się w niej błędy merytoryczne, techniczne i – wytykane również przez Rzecznika Praw Obywatelskich – zbyt surowe podejście egzaminatora lub jego subiektywne oceny zjawisk i procesów historycznych. Może okazać się, że warto było znaleźć te 1-2 brakujące nam (do szczęścia) punkty.

Raport NIK:
https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/oblany-egzamin-ze-sprawdzania-matur.html?utm_source=chatgpt.com
https://bip.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,lpo~i_24_003_202410251022021729844522~id0~01,typ,kj.pdf?utm_source=chatgpt.com
Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do CKE:
https://bip.brpo.gov.pl/sites/default/files/2023-10/Do_CKE_matury_ocenianie_6.10.2023.pdf?utm_source=chatgpt.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *